Kliknięcia serwisu :   Środa, 26 Września, 2018 roku.  Do końca roku zostało 97 dni.  Imieniny obchodzą:  Cyprian, Euzebiusz, Justyna, Łękomir,
Specjal
Witam każdego, kto zechciał odwiedzić tę stronę
i zapraszam do skorzystania z naszej oferty.

Usługi sieciowe:
- projektowanie i budowa sieci komputerowych
- rozbudowa i modernizacja istniejących sieci.
- serwisowanie i administrowanie sieci
- konfigurowanie sieci
Serwisowanie sprzętu komputerowego:- serwis gwarancyjny i pogwarancyjny
- instalacje i reinstralacje oprogramowania.
Strony WWW: (HTML,PHP,MySQL,FLASH)
- projektowanie stron i serwisów WWW
- przebudowa istniejących stwon WWW.
Serwis
Klub >>
 -  Ciekawostki
+ Galeria Klubowa
+ Klub
+ Przepisy
+ Techniki
Galeria - Klubowa
Aktualności
By otrzymywać wieœci na email zapisz się na newsletter.
Zapisz
Wypisz
1453 Zapisani
Webmaster - Infos
e-mail do : viesl@v  Info
Dodaj do ulubionych  Bookmarks
Poleć Nas Znajomemu  Rekomenduj
mobile Version   mobile Version
Liczydło

   odwiedzający

   odwiedzających online

Kalendarz

Leo Lipinski

PRAKTYCZNE KARATE LEO LIPINSKIGO
Goju, jakiego uczę, kręci się wokół walki... Albo ciężko trenujesz, albo cicho obserwujesz.

Leo



(Wywiad prowadzi Evan Grahame, który ukazał się w Brytyjskim Magazynie Sztuk Walki »Traditional Karate« Shihan Lipinski.)

Jako członek Twojej grupy przez ostatnie sześć lat widzę, że Twoja filozofia i metodologia treningu różnią się znacznie od tych, należących do głównego strumienia Karate.... Czy zgodziłbyś się z tą obserwacją?

Tak, uczę Karate, które w pewien sposób jest niemalże usunięte z praktyk Karate tu w Wielkiej Brytanii. Brytania organizuje jedne z najlepszych na świecie zawodów Karate. Ja, z drugiej strony, koncentruję się na tym, co może być nazwane tradycyjnym Goju, z wielkim naciskiem na walkę - to jest - walkę w dojo (sala
treningowa).

Leo


Czy masz coś przeciwko walce na zawodach?

Tak i nie, zawody sportowe są pożyteczne dla dzieci i młodych dorosłych. Jednakże dla Karateki w późniejszym wieku, jeśli system jest ukierunkowany na zawody, wtedy gdzie on czy ona pójdzie gdy dni zawodów się skończą? Dlatego system, którego uczę, ma swoje źródła w oryginalnej nauce Yamaguchiego.

Masz na myśli Cata - mistrza Gogena Yamaguchiego?

Tak, ćwiczyłem w jego stylu 20 lat, od 1967. Potem odszedłem, ponieważ metody treningu przyjęte przez jego syna zmieniły się. Bardzo różniły się od nauki jego ojca.

Czy możemy się cofnąć do momentu, kiedy zacząłeś ćwiczyć sztuka walki?

No cóż, mieszkałem w południowoafrykańskim przybrzeżnym miasteczku i pewnego wieczoru wdałem się w bójkę z sześcioma mężczyznami z północy Poradziłem sobie z dwoma, mój przyjaciel uciekł i wtedy zostałem pobity przez resztę. Razem z przyjacielem zdecydowaliśmy się poszukać lekcji Karate - co nam się udało - i zaczęliśmy trenować Shukokai.
Pozostałem w tym systemie do 1968 roku. Nasze miasto. Durban, było również nawiedzane przez rybaków marynarzy, którzy ćwiczyli jakieś sztuki walki, od Karate po większość sztuk chińskich.
Był ładunek i łodzie rybackie z Japonii, Korei,Tajwanu i wielu innych krajów. To tam mogłem zobaczyć style w ich oryginalnej formie - z nastawieniem na walkę, marynarze wydają się kochać walkę.

Czy udało Ci się studiować u tych nauczycieli?

No cóż, Evan, nie byli oni aż takimi nauczycielami, ale mogli mnie uczyć. Kilku miało stopnie od pierwszego do czwartego
Dana. Nigdy wtedy nie spotkałem nikogo z tamtych statków powyżej 4 Dań Powodem był wiek -byli po prostu za młodzi.
To tam mój styl walki rozwinął się i to właśnie wcielam w naukę moich czarnych pasów
Biorąc udział w tych zajęciach wiem, że uczysz bardzo twardego systemu Goju.
No cóż, to Twój pogląd i mam nadzieję, że wszyscy studenci tak sądzą. Jednakże opis twardy nie może być źle zrozumiany.
Twardy sparring nie powinien kończyć się kontuzjami - zwłaszcza jeżeli chcesz praktykować codziennie.

Więc kiedy zacząłeś trening Goju, i z kim?

We wczesnych latach sześćdziesiątych nie było Goju w Południowej Afryce Sądzę, że pojawiło się tam w połowie lat sześćdziesiątych Wtedy w 1967 po raz pierwszy odbyłem podróż zagraniczną. To było gdy wstąpiłem do grupy Yamaguchiego. Jego grupa w tamtych czasach różniła się od tej, jaką się stała w latach 1980 - 1990. W połowie lat sześćdziesiątych w Południowej Afryce ćwiczyłem z japońskim praktykującym Goju i to był mój pierwszy styk z Goju- Ryu. Nie był jednakże z bardzo znane) szkoły W 1967-68 odwiedziłem Hong Kong i trenowałem z grupą Yamaguchiego pod patronatem mistrza Takahashi To była pierwsza okazja, kiedy mogłem zobaczyć funkcjonowanie systemu Yamaguchiego i nauczyć się o czym on jest - zwłaszcza o tym, co zawsze było moim największą pasją, kumite (sparring).

Styl, którego uczysz, w przeważającej części opiera się na kumite, nieprawdaż?

Tak, sądzę, ze kihon (podstawy) powinien być podobny do kumite tak samo jak kata (zmieszane iormy). Również bunkai (aplikacje tych form) powinien być praktykowany podczas kumite Wszystkie elementy Karate są wzajemnie powiązane, pomimo ze są uczone na różnych poziomach czv w rożnych stadiach Jednakże odbiegam tu od tematu - powrócę do mojej historii, o którą pytałeś. Po miesiącu w Hong Kongu pojechałem do Japonii i początkowo trenowałem w Kobe z panami Chojiro Tani i Shigem Kimurą- którzy byli seniorami w stylu Shukokai
Trenowałem również z innymi znaczącymi instruktorami, których imion po większej części nie pamiętam; to było tak dawno temu. Jednym był Satanobu, w Hiroshimie. Po kilku miesiącach zdecydowałem się odwiedzić główną siedzibę Yamaguchiego w Tokio i od tamtego czasu skoncentrowałem się przede wszystkim na Goju Karate.
Pojechałem z listem polecającym z Hong Kongu i poznałem Yamaguchiego - robiącego wrażenie swoimi długimi włosami i kimonem, powinienem raczej powiedzieć hakamą W tym samym czasie poznałem jego syna, Goshiego. Spędziłem trzy miesiące trenując z nimi i zdałem wtedy na drugiego Dana Zostałem również przedstawiony panu Shuji Tasaki, który stał się jednym z moich nauczycieli - i jest nim do dzisiaj Pojechałem tez na krotko cio dojo pana Morio Higaonny, w Yoyogi, dystrykcie Tokio Praktykowałem z nim trzy razy w tygodniu przez około miesiąc. Bardzo interesujące, zwłaszcza młody jego uczeń Ken Ogawa (już zmarły - Edytor).
Zaproszono mnie, bym przyłączył się do uczniów Higaonny, ale zdecydowałem się na grupę Yamaguchiegc.

Co było głównym powodem? Czy w grupie Yamaguchiego byli lepsi walczący?

W grupie Yamaguchiego byli ludzie o wyjątkowych uzdolnieniach Dowiedziałem się, że okinawski system Goju-Ryu był nastawiony na silne techniki. Ta walka przypomina mi system Shotokan, zbyt liniowy, zbyt dużo siły. Mówili, że miał być okrężny, ale w porównaniu z metodami Tasakiego, widziałem w nim hnearność. Nie oczerniam tego systemu... to po prostu nie było to, co chciałem. Wielka Brytania ma wielu dobrych wojowników w grupie Higaonny .
Trzeba wziąć pod uwagę, ze Higaonna jest bardzo silnym człowiekiem Naprawdę lubię jego styl Karate Pan Higaonna był (bądź wciąż jest) członkiem tego samego Goju Kai, do którego ja teraz należę; większość okinawskich praktykujących tu nie jest tego świadoma. Różnica między okinawskim i japońskim Goju i Goju Kai nie jest tak wielka jak ludzie sądzą. Kai znaczytyle co stowarzyszenie.
Pozwól mi rozwinąć ten aspekt: wielu okinawskich ludzi Goju, których znam w Japonii
wciąż jest w Goju Kai (JKF) - włącznie z tymi z dojo Yoyogi Senseia Higaonny. Dzisiaj jest prowadzone przez Senseia Aragaki.

Masz na myśli Japońską Federację Karate - podział Goju Kai?

Japońska Federacja Karate Goju Kai pierwotnie była utworzona przez pana Yamaguchiego w 1965 W 1974 Yamaguchi stracił prezydenturę na rzecz pana Ujity Tacy jak Sensei Higaonna byli częścią tamtej grupy, pomimo że nie była szeroko znana. Lider Jundokanu na Okinawie, Sensei Miyazato -który był uczniem Miyagi Chojuna - przewodzi Goju Kai na Okinawie.

Czy podczas wielu podróży do Japonii spotkałeś jakiegoś praktykującego Goju, który jest teraz Senseiem tutaj w Anglii?

Tak, spotkałem. W 1970 byłem z Garym Spiersem przez około sześć tygodni. Trenował w dojo Nippon
Spotkałem również Chrisa Rowena kiedy uczestniczył w lekcjach dla obcokrajowców w środę - to było w 1983.

Rozumiem, że wszystkie te zajęcia w Japonii były twarde...?

Nie lekcje dla obcokrajowców. Zajęcia Tasakiego były (i wciąż są) niesamowicie ciężkie. W porównaniu, ogólne treningi w dojach Yamaguchiego były całkiem spokojne.

I uczęszczałeś na lekcje Senseia Tasakiego?

Tak, na wiele z moich wizyt.Jakae miałeś wrażenie po tych treningach?
Kiedy się bierze udział w treningach takich instruktorów, zawsze odchodzi się z mocnymi wrażeniami! Sądzę, że powodem, dla którego zostałem u Yamaguchiego, byli ludzie, których tam spotkałem Panowie Takahashi i Sugimoto byli wyjątkowi. Nigdy nie trenowali na tych samych treningach co zagraniczni, więc powiedziałbym tak, miałem szczęście mogąc z nimi ćwiczyć. Najwięcej trenowali z panem Tasakim, okazjonalnie tylko odwiedzali kluby Yamaguchiego Pomimo że wielu zagranicznych było w grupie Yamaguchiego, bardzo niewielu z nich brało udział w lekcjach pana Tasakiego: StuartBooth z Południowej Afryki i Tino Ceberano z Australii byli dwoma regularnie uczęszczającymi na jego zajęcia.
Reszta obcokrajowców spędzała czas z Goshim Yamaguchim - najmłodszym z trzech synów Cata. Rozumiesz, główną siedzibą Yamaguchiego był collage wykorzystywany do promowania Karate zagranicznym i dlatego poziom treningu bardzo różnił się od tego w dojo Tasakiego U Tasakiego nacisk kładziony był na surową walkę: nie były one okrutne, ale nie ma wątpliwości, ze intencją treningu była efektywność prawdziwej walki.
Prostymi regułami były:
1) Jeśli to działa, zastosuj to.
2) Jeśli nie działa - postaraj się, aby działało. Ćwicz, ćwicz, ćwicz.
Były wyjątkowo dobre w tamtym dojo. Czystym rezultatem było użycie w kumite nawet technik kata, gdzie to odpowiadało. Więc ćwiczyli wiele technik zakazanych w zawodach i ignorowali większość dojo Jednakże każdy styl ma te techniki.

Czy masz na myśli techniki bunkai?

Tak i nie; nie ustawione bunkai. Gdybym zapytał pana Tasakiego: Znasz bunkai?, odpowiedziałby:Znam znaczeniekażdego ruchu. Jeśli bym go zapytał: Czy wykonujesz je w formie wcześniej zaaranżowanej?, powiedziałby. Nie to musi być praktyczne dla kumite. Sądzę, ze przez ostatnich kilka lat Japończycy zaczynają wprowadzać więcej ustawionego bunkai (set-bunkai) ponieważ nie życzą sobie podejmować twardej walki swoich poprzedników.
Trening w wielu klubach nie jest tak ciężki, jak to kiedyś miało miejsce. Należy też pamiętać, że po wojnie Japonia była biednym krajem, więc 25 lat wstecz mężczyźni byli bardziej wytrzymali - dzisiaj należą raczej do średniej klasy. Więc i Karate zmieniło się razem z tym. To powoduje, że bardzo trudno jest znaleźć wciąż bardzo
twardą szkołę w Japonii, pomimo ze istnieją one we wszystkich stylach. Wracając do treningu Yamaguchiego. Praktykowałem u niego od 1968 do późnych lat osiemdziesiątych, kiedy to przyłączyłem się do pana Tasakiego .Trening coraz bardziej był orientowany na sport (u Goshiego), podczas gdy jak zaczynałem ćwiczyć, praktyczna walka była najważniejsza.

Mogę zapytać dlaczego opuściłeś wtedy szkołę Yamaguchiego?

No cóż, pan Tasaki był starszym instruktorem w dój o Yamaguchiego do roku 1973, więc Sensei Tasaki był moim nauczycielem równolegle z Goshim Yamaguchim. W 1974 Yamaguchiowie opuścili Zeń Nippon Karate Do Goju Kai (założone przez ojca) z powodów politycznych. Powiedziano mi wtedy, ze mój nauczyciel odszedł na emeryturę.
A tak nie było, aż 12 lat później odkryłem, że Sensei Tasaki wcale nie zrezygnował, w rzeczywistości kontynuował w Ali Japan Karate Do Federation Goju Kai, organizacji, która wznowiła działalność po przerwie.
Sensei Ujita był nowym prezesem.

Jaki to miało wpływ na Ciebie, kiedy się to wydarzyło?

Bardzo mały natychmiastowy wpływ. Po rozpadzie kontynuowałem w organizacji Yamaguchiego do 1986 roku.
Podobali mi się oni i ich trening, ale trend różnił się od tego, którego uczyłem się na początku. Mniej ćwiczono twardą walkę, a jakość japońskich 4, 5 i 6 Danów pogarszała się. Nawet teraz żywię dużo szacunku dla Goshiego Yamaguchiego i jego świętej pamięci ojca. Zrezygnowałem i odszedłem w dobrej formie na pozycji piątego Dana. Otrzymałem go od pana Yamaguchiego w 1976

Wiec co się stało z Tobą i Twoimi uczniami?

Zadzwoniłem do Japońskiej Federacji Karate i zapytałem, czy jest filia Goju w ich organizacji Odpowiedziano mi: Oczywiście, że jest - JKF Goju Kai

Który to był rok?

Nie prowadzę kalendarza, ale było to około dziesięciu lat temu. Powiedziano mi po moim zgłoszeniu, że nic nie wiedzą o Yamaguchim, i że mój stopień nie jest honorowany. Musiałbym zaczynać od zera Masz na myśli początkującego?
Tak. Mam nadal ten list w domu. Podczas negocjacji z nimi, dostałem broszurkę. Byli w niej wymienieni wszyscy instruktorzy w Goju Kai, i na samej górze był Sensei Tasaki. Wtedy zadzwoniłem do mojego przyjaciela, japońskiego profesora angielskiego, pomówiłem z panem Tasakim, który jak sądziłem długo był już na
emeryturze. Tym sposobem powtórnie zostałem przedstawiony panu Tasakiemu, który powiedział: Och, pamiętam go (mając na myśli mnie) Mój przyjaciel powiedział, że znowu chcę się do niego przyłączyć. Sensei zapytał
kiedy, i w ciągu miesiąca byłem w Japonii Od tamtego czasu jestem z panem Tasakim i JKF Goju Kai

Ile lat właściwie trenowałeś w Japonii?

Prawdopodobnie całkowity czas to okres do dwóch lat... czasami zostawałem cztery czy pięć miesięcy, czasami krótko - tylko trzy tygodnie. Ale musisz pamiętać, że do tego czasu trenowałem sześć dni w tygodniu, trzy godziny trening.
Kiedy byłem młodszy i przebywałem w Japonii, trenowałem z Yamaguchim nocą, podczas dnia chodząc do innych dojo, a czasami też bardzo wcześnie rano Widzisz, jak już wydajesz pieniądze, by dostać się do Japonii, to chcesz, żeby Ci się to opłaciło - więc trenujesz ciężko i często. Trening, jaki mam teraz, zmienił się, jako że
jestem starszy. Nie oczekuje się ode mnie, ze będę dalej w takiej formie, zasłużyłem sobie, by zwolnić tempo.
Teraz, kiedy wyjeżdżam do Japonii, spędzam czas na podstawach jeden na jednego z Senseiami Tasakim, Fujiwarą i Ishiharą JKF-u, pracując nad własnym treningiem - udoskonalanie kata, bunkai, Sanchin i kumite.Kiedy przyjechałeś do Anglii uczyć?
Opuściłem Południową Afrykę w 1976, mieszkałem w Ameryce przez osiem lat, a potem przyjechałem do Anglii w 1984 Jednakże, między 1984 a 1987 spędziłem dużo czasu w Japonii, USA i Południowej Afryce.

Czy uczyłeś też w Ameryce?

Tak, uczę w Południowej Afryce i USA odkąd przyjechałem tu po raz pierwszy.

Masz wielu uczniów za granicą?

Nie osobistych uczniów, ale jestem za nich odpowiedzialny jako senior. W Płd. Afryce jest ich w przybliżeniu 1200, w Ameryce 300; dodaliśmy też Słowację - około 1000 studentów -jest również sześciuset na Węgrzech. Nasz Seiwa Kai ma również filie w Austrii, Polsce, Włoszech i Jugosławii.

Kiedy i gdzie zacząłeś uczyć w Anglii?

W 1984 w centrach sportowych, głównie w the Hendon Sąuash Club. Znalazłem nowe miejsce po tym, jak mieli pożar - the Finchley Methodist Church Hali - i jesteśmy tam od tego czasu.Wiem z Twoich treningów, że krzywo patrzysz na zaaranżowane kumite niższych i zaawansowanych pasów.
Tak, według mnie ustawione kumite ma posmak choreografii, a nie na tym Karate polega Na przykład; jeśli trenujesz te formy, będziesz w nich bardzo dobry. Ale kiedy nadarzy się prawdziwa sytuacja i atak nadchodzi z wielu kierunków, gra się zmienia Wiem, że wielu instruktorów ma inną opinię Możliwe, ze wszyscy mamy rację - zależnie od osiągniętych rezultatów W centralnym zarządzie Japońskiego Stowarzyszenia Karate w Tokio
widziałem świetne kumite -1 wykonują dużo kihon kumite (zaaranżowany sparring).

Jakie jeszcze aspekty podkreślasz?

Sanchin i Tensho, dwa podstawowe kata uderzania i blokowania, ze szczególnym naciskiem na oddychanie; także bardzo
ciężkie lekcje kata dla zaawansowanych. Zawsze kończę trening walką. Walczymy w
niezaaranżowanej formie, ale na wszystkich treningach poświęcam czas na wyjaśnianie istotnych aspektów kumite i poprawianie błędów - to jest trenowanie.
Sądzę, że jeżeli uczniowie nie walczą często, stają się bardzo dobrzy w podstawach i kata, ale beznadziejni w walce; więc pilnuję, żeby co najmniej od 10 do 15 minut intensywnego sparringu pod moim przewodnictwem znalazło się na koniec każdej lekcji.

Oczywiste jest, że Twoje podstawy nastawione są na walkę i odnoszą się do kumite.
Tak, cały mój system jest nastawiony na walkę?

Yamaguchi był jednym z pierwszych instruktorów, którzy wprowadzili wolny sparring. Nowoczesne Karate nie jest takie stare. Byli tacy ludzie jak Miyagi Sensei i Funakoshi Sensei, którzy wprowadzili Karate do Japonii, a poprzez Japonię do reszty świata Stąd zatem kumite ma 65 do 70 lat. To sprowadza mnie do okinawskiego Karate, które, z tego co wiem, nie miało kumite do czasu, kiedy było wprowadzane w ostatnich około czterdziestu latach. Rozumiem, dlaczego w tak wielu ich dojach koncentrowali się na zaaranżowanym sparringu i bunkai.

Na Twoich zajęciach pachwina wciąż jest celem dozwolonym, nieprawdaż?

Tak, jest to częścią tego, czego mnie uczono, więc przekazuję to swoim studentom. Nalegam na moje czarne pasy, aby stosowali ataki na pachwinę tak samo jak i techniki otwartej ręki czy rzutów oraz wiele innych aspektów walki, które nie są dozwolone w sportowym Karate. Staramy się walczyć blisko - wiele technik tai-sabaki (podcięcie) i przechwytywania. To prowadzi do dobrego poziomu blokowania. Widzisz, w dój o Yamaguchiego czy Tasaki ego nigdy nie spotkałem się ze zranieniem pachwiny, ponieważ trening pachwiny był częścią codziennego repertuaru Wciąż tego uczę, jak i Sensei Tasaki, ale trening u Yamaguchiego w ostatnich kilku latach był zorientowany na sport i techniki pachwiny zostały wstrzymane.

Jestem pewien, że jesteś świadomy, że w większości stylów Karate w Wielkiej Brytanii nie atakuje się pachwiny?

No cóż, w Wielkiej Brytanii, Karate generalnie, choć nie zawsze, jest nastawione na zawody, i osiągnięte rezultaty są świetne.
Sądzę, że w Anglii z sukcesem przystosowali się do sportowego Karate. Technika na pachwinę jest bardzo niebezpieczna jeżeli me jest uczona poprawnie i jest zakazana na zawodach. Uważam Karate za obronę na ulicy - praktyczną sztukę walki. Karate sportowe usuwa wiele niebezpiecznych technik, które mogą być stosowane w kontrolowanym środowisku dojo. Kopnięcie w pachwinę z dostateczną siłą z zamiarem wyrządzenia szkody rokuje większe powodzenie w samoobronie - nawet średnie kopnięcie w pachwinę wciąż może być bolesne - więc uczysz się bronić. W dojo kopnięcia te są kontrolowane

Wydajesz się nie przywiązywać większej wagi do treningu fitness...

Jeśli chcesz lekcje aerobiku, to idziesz na zajęcia aerobiku Jeśli chcesz lekcji Karate, to nauczę Cię Karate .Sam nabierasz formy Poza rozgrzewką i rozluźnieniem resztą jest Karate Sądzę, że fitness jest ważny, ale jako dodatek do Karate, ponieważ czas jest ograniczony. Na półtoragodzinnym treningu lubię zawrzeć podstawy -
kata i kumite - zawsze. Ludzie trenują przeciętnie trzy godziny w tygodniu. Zajęcia odbywają się bez przerwy i są dosyć aerobikowe Zalecam fitnessi trening siłowy - ale jako dodatek do Karate. Wielu uczniów przychodzi do mnie z innych dojo skarżąc się, że wykonywali dużo gimnastyki i ciężkich ćwiczeń, ale bardzo mało Karate Nie każdy może trenować sześć razy w tygodniu. Jestem pewny, że oba systemy osiągną rezultaty -jeśli wytrzyma się wystarczająco długo!
Shihan, jak udaje Ci się wydzielić tyle mocy z tak mało wyraźnego ruchu?
Zawarłem wiele form sztuk walki w mojej własnej technice: od Goju po sztuki Tai-Chi, systemy koreańskie, Shukokai, Karate i kick boxing. Uderzający trening, który wywodzi się z użycia nóg i bioder, jest połączeniem tych wszystkich źródeł

Z kim uczyłeś się Tai-Chi i jak długo?

Praktykuję Tai-Chi codziennie od 1968. Jednym z moich nauczycieli był człowiek zwany Chung
Ta Chen - ostatni raz widziałem go 10 lat temu Miał wtedy 73 lata i wciąż mógł uderzać bardzo mocno Nauczył mnie dużo o rozluźnieniu i wstrząsie. Byłem niezdolny do skutecznego trafienia go w jakikolwiek sposób - a próbowałem - a
to dlatego, że praktykował Chi Kung. Był również mistrzem Hsing-i i Pakua. Stosuję także to, czego nauczyłem się z treningu Shito-Ryu (Shukokai), Shotokan i ludzi takich jak pan Higaonna. To co efektywne w moim Karate wyuczył mnie pan Tasaki Muszę powiedzieć, że nigdy nie widziałem, aby chybił. Jego rozłożenie w czasie, zachowanie dystansu i podcinanie były fantastyczne.

Raz w tygodniu w swoim dój o walczysz z czarnymi pasami Zauważyłem, że nawet 4 i 5 Dany podchodzą do Ciebie bardzo ostrożnie.

Może maj ą długą pamięć! Byłem o wiele szybszy niż jestem teraz... Te starsze czarne pasy są bardzo kompetentne... Sądzę, że dużo z tej widocznej ostrożności wynika z szacunku, albo ponieważ jestem od nich starszy i nie chcieliby mnie zranić.
Trochę treningu, który tu miałem, jest bardzo pokrewny z kick boxingiem.

Trenowałeś kiedyś kick boxing?

Kiedy byłem w Ameryce, trenowałem w Muhammad Ali Boxing Gym w Santa Monica uderzając w worki i walcząc.
Muszę powiedzieć, że jeden z chłopaków, z którym regularnie ćwiczyłem, był byłym partnerem treningowym Sugara Raya Leonarda. W tamtych czasach byłem tylko w średniej wadze. Pewnego dnia Sylvester Stallone przyszedł z facetem, którego sponsorował. Stallone wydaje się mieć dobry kontakt z dziećmi i spędził pół godziny
na rozmowie z dzieckiem mojej ówczesnej dziewczyny Nie przeszkadzałem mu.

Jakie masz odczucia na temat zawodów, ich wpływu na Twój system i Karate w ogóle?

Mam bardzo mieszane odczucia. Chcę, żeby Karate przetrwało w przyszłości, i czuję, że bez tych zawodów, Karate by wymarło. Bez zawodów Karate i motywacji, którą te zawody nadają starszym i dzieciom, nie byłoby takiego samego zaangażowania w trening. Trzeba pamiętać, że jest zbyt wiele alternatywnych sportów i wyborów,
które są o wiele mniej wymagające i nie sądzę, ze możemy sobie z tym poradzić. Tak się stało w Japonii; nie ma takiego popytu na Karate, jak to było wcześniej - nawet pomimo tego, że nasz Goju Kai zrzesza ponad 300 tysięcy członków Wiem, ze jest to jedna z największych w JKF - zwanej kiedyś FAJKO. Pomimo osobistego
uprzedzenia do zawodów, nie jestem ani krótkowzroczny, ani ograniczony Zachęcam moich własnych uczniów, aby się angażowali - ale osobiście to nie dla mnie.
Tylko około 10 do 15 procent moich studentów bierze udział w zawodach, więc mój trening jest nastawiony na większość Prowadzimy specjalne zajęcia sportowe dla dzieci, ale nie naciskam na dorosłych.

Istnieje ciągła kontrowersja, który styl Goju jest tradycyjny: do którego należy .
Twoje Karate - tradycyjnego czy nowoczesnego?

Karate tradycyjne9 Wielu ludzi dzwoni i pyta: Trenujesz tradycyjne Goju? A moja odpowiedź brzmi: Trenuję? Nie wiem
Co to jest tradycyjne Karate0 Większość praktykujących sztuki walki jest świadoma, że Goju-Ryu zostało założone przez Miyagi Chojuna, i wielu twierdzi, ze z nim ćwiczyło Ostatnio, na wyjeździe do Japonii, trenowałem z panem Ohgą, który nosi jeden z najwyższych stopni kiedykolwiek przyznanych przez Miyagi, trzeciego Dana. Sądzę, ze ani japońscy, ani okinawscy praktykujący nie mają wyłącznie prawa mówić, że trenują tradycyjne Goju. Naprawdę uważam, że Japończycy o wiele później przejęli Karate niż Okinawa - ale z całą pewnościąjest to tylko moja opinia Wszystko, cojest kontynuowane przez odpowiednio długi czas, ostatecznie staje się tradycyjne, albo nową tradycją.

W Twojej szkole może trenować każdy, bez względu na styl.

Przypuszczam, że jest to wynik tego, że wcześniej w Japonii nigdy me zostałem z dojo odprawiony Więc dlaczegóż miałbym wyganiać innych? Słyszałem o ludziach, którzy przychodzili na treningi tylko popatrzeć i byli wypraszani. Ja nie mam nic
przeciwko. W moim dojo mogą ćwiczyć albo obserwować, cokolwiek, dopóki trenują ciężko bądź przyglądają się cicho. Z poprzednich dyskusji wiem, że Twoim czułym punktem są ludzie, którzy uzyskują wyższe stopnie niż na to zasługują, które potem wykorzystują...
Wiem, że to się zdarza, nawet w Japonii. Nie zgadzam się z tym. Słyszałem o jednym instruktorze Karate, który co pewien
czas jedzie na wakacje do Japonii i wraca z wyższym Danem. Cytując stare przysłowie konsumenta: Niech klient (tu korzystający z usług Karate) ma się na baczności.

W jakim wieku przyznano Ci piątego Dana?

W 1976 przez pana Yamaguchiego; miałem 30 lat. Jednakże status Shihana uzyskałem z czwartym Danem kilka lat wcześniej

Czy Twój stopień Shihana byłby dzisiaj honorowany?

Możliwe, ale nie przez JKF Goju Kai. Mam również tytuł Renshiego.

Gdzie otrzymałeś swój stopień?

Przyjąłem go w Japonii od Senseia Tasaki ego Byłem również awansowany przez zespół Japończyków - było ich ośmiu lub dziewięciu, i jeżeli którykolwiek z nich zakwestionowałby Twoje umiejętności, nie zyskiwałeś wyższego stopnia To był mój
egzamin do JKF Goju Kai Mój ostatni egzamin odbył się w 1993 i pan Ohga sprawował nadzór nad panelem Przekroczył już sześćdziesiątkę, ale wciąż jest bardzo aktywny Jesteś, jeśli mogę powiedzieć, uważany za kontrowersyjną postać na scenie Karate... jakiś komentarz4*
Wiem dlaczego - ponieważ stwierdzam to, co widzę - nie mam nic przeciwko wyrażaniu opinii i wywoływaniu burzy - nie mam na myśli niczego złego

Chciałbym Ci podziękować za Twój czas.

Leo


Przyjemność po mojej stronie. I pamiętaj, Karate może być nauką, ale może nią być też i walka.


Data utworzenia: 15/09/2005 - 22:12
Ostatnie zmiany: 06/11/2005 - 11:52
Kategoria : Ciekawostki
Strona czytana 4091 razy


podglšd wydruku podglšd wydruku     Wersja do druku Wersja do druku

Wiadomości z Sieci
Muzyczne Radio
Informatyka - różności
Cięcie bloków i płyt granitowych, sprzedaż
Cięcie bloków i płyt granitowych, sprzedaż

Sklep Meble Antyki Renowacja
Sklep z antykami

Active Directory
Active Directory

Bazy Danych
Bazy Danych

Biuro Rachunkowe - Chojnów
Biuro Rachunkowe - Chojnów
Szperacz




 
 
 
CCBot/2.0 (https://commoncrawl.org/faq/) Twoje IP: 54.162.15.31
© Domena : ec2-54-162-15-31.compute-1.amazonaws.com© Copyright © 2003 - 2018 by Vieslav ( VIQ.PL )  Aktualizacja 10-04-2006